Cóż nam z powieści? To makulatura! Wszystko to znamy, nie zaskoczy nas. Na świecie całym najlepsza lektura, To moim zdaniem kodeks karny nasz. Gdy kac mnie męczy, że aż w piętkę gonię albozzaśnięciemproblemjakiś mam, otwieram kodeks na dowolnej stronie i przy lekturze aż do końca trwam. Choć towarzyszom nie dawałem porad wiem, że Kraj Rad jest rozbojowi rad. Rozbój jest w cenie, a ta cena spora: Co najmniej trzy, najwyżej dziesięć lat. Gdzież treść jest głębsza? Fraza równie gładka? Wysiada proza epok stu i państw! Tu masz baraki, długie jak odsiadka, pełne skandali, oszustw, blag i draństw. Nie znajdziesz książki, by wers każdy trafił, a tu co wers, to widzę ludzki los. A jak mnie cieszy lżejszy paragrafik: Może się zdoła taniej wykpić ktoś. Gdy karę znajdziesz do swej własnej winy serce się trzepie, jak zraniony ptak, krew w żyły wali, tak, jak walą gliny gdy przyjdą brać cię i już są przy drzwiach.
© Leszek Berger. Tłumaczenie, ?