Gdybyś mógł Poznać, kto twój wróg. Kto przyjaciel, kto "nam i wam" Jeśli w nim nic określić już. Czy to ryt ta czy tchórz. Chłopca zabierz na szlak, Zrób tak, Nie porzucaj wśród gór I chmur Niech on w szczyt wpędzi klin, Wśród lin, Poznasz tam, czyj to syn. Jeśli chłopak wśród gór Jak gbur, Siły ducha - na pół I w dół, Na lodowcu zbił szyk I znikł, Raz się potknął i w krzyk, Znaczy, obcy to jest - Zrób gest, Nie mów gniewnych mu słów: “Bądź zdrów”. Nie dla takich gór zew, Lecz gniew. Nie o takich mój śpiew. Jeśli on, cierpiąc chłód I głód, Zły szedł naprzód wśród gór, Jak tur, A gdyś spadał ze skal (Los chciał), On się chwiał. Ale trwał. Jeśli szedł z tobą w ślad Jak brat, Odurzony, gdy pod nim świat. Znaczy, pewnym być będziesz mógł - To przyjaciel - nie wróg.
© Aleksander Śnieżko. Tłumaczenie, 1996