Rozbieg i skok i ech przeklęty losie Choć sukces był znów blisko, był tuż, tuż Zawzięło się to 2.28 Nie mogę go przeskoczyć ani rusz Czy masz styl przerzutowy czy flop Czyś mi bracie przyjaciel czy wróg Musisz w chwili wybicia być chłop Zdecydować się na jedną z nóg Neologizmy kwitną u nas w klubie gdyż Tę nogę zwą wybitną co wybija wzwyż I niech tam kto wybitną sobie lewą ma Ja mam wybitną prawą, z prawej skaczę ja I bieg i skok i znów na plecach leżę Poprzeczka leży obok mnie a żal A trener na mnie krzyczy ej Frajerze! Zdecyduj się czy skaczesz wzwyż czy w dal Ech wyrzucę cię z klubu na twarz I wypiszę opinię że hej! Rozbieg durniu na lewą brać masz I jak wszyscy wybijać się z niej A ja za ogon chwycę sławę ręczę wam Jak się wybiję z prawej, taki fason mam Nieprawidłowa prawa wyżej wzniesie mnie Niż prawidłowa lewa tak jak trener chce                         Trybun, ryk, śmiech i grają mi na nosie I ścięgno Achillesa strasznie rwie I bieg i skok i 2.28 Z zapasem takim wziętym ani drgnie Choć przepadły wyjazdy i dys - Kwalifikacja pewna to cóż Byłem w górze i to jest mój zysk Tego nikt nie odbierze mi już Dorwałem sławę, byłem górą, nie ma co Wyrwałem jej z ogona pióro takie o! Na przekór masie co posłuszną lewą ma Ja mam wybitną prawą, z prawej skaczę ja.        
© Wojciech Młynarski. Tłumaczenie, 1980
© Marek Perepeczko. Wykonanie, 1980
© Krzysztof Tyniec. Wykonanie, 2000
© Waldemar Bajak. Wykonanie, 2009
© Mariusz Miklas. Wykonanie, 2012
© Bartosz Kalinowski. Wykonanie, 2017