Statki stoją dzień, dwa I ruszają pod wiatr Ale przecież wracają Mimo szkwały i burze. Przecież wrócę i ja Starszy o parę lat By odpłynąć gdzieś znów Na dłużej. Wrócą wszyscy zza mórz Wśród przyjaciół od serc Oprócz kobiet kochanych I oddanych w potrzebie. Wrócą wszyscy prócz tych Których brak jest jak śmierć I nie wierzę już w los A tym mniej wierzę w siebie. A tak bardzo chcę wierzyć Że to wszystko nie tak Że płonące okręty Dotrą z nami do doków Wierzcie mi wrócę tu Do przyjaciół i spraw I zaśpiewam wam znów Za pół roku.
© Jacek Kaczmarski. Tłumaczenie, 1974
© Piotr Kajetan Matczuk. Wykonanie, 2013
© Eugeniusz Malinowski. Wykonanie, 2015
© Antoni Muracki. Wykonanie, 2016
© Jacek Kaczmarski. Wykonanie, ?