Szykujemy ekspandery, wdech i wydech, trzy i cztery, Dziarskość ciała, gracja, gestów plastyka Pompująca krew do żył, dodająca rankiem sił jeśli w ogóle je masz Gimnastyka!   Czyś niemowlę, czyś emeryt po sto pompek, trzy i cztery, My pompkami pokonamy słabość ciał! Na knowania wrogich kół, odpowiemy zwisem w dół, Choćby nawet pot się z czół strumieniami lał!   Krąży gorszy od cholery wirus grypy, trzy i cztery, Krzywa zachorowań w górę wciąż się pnie, Tylko silny szanse ma, poświęcajcie więc co dnia Chociaż parę chwil na na cieranie się!   Jeszcze kilka ćwiczeń jogi podnosimy obie nogi, Niech każdemu gimnastyka wejdzie w krew, Dzisiaj nikt już nie zaprzeczy, że od wódki i tych rzeczy Znacznie zdrowszy oraz lepszy jest WF!   Nie rozpraszać się, nie gadać, skupić siły na przysiadach, Rześki uśmiech niech rozjaśni każdą twarz, Gdy ubogi z ciebie człowiek, to nacieraj się czymkolwiek, Ale dbać o swoje zdrowie stale masz!   Wszelki opór nie ma sensu, zaczynamy biegać w miejscu. Taki bieg pomoże zwalczyć spleen i stress, Nie ma tu wygrywających, nie ma tu przegrywających, Wszystkich uszczęśliwiający sport to jest!  
© Michał B. Jagiełło. Tłumaczenie, 1989
© Mariusz Kiljan. Wykonanie, 2007
© Artur Jackowski. Wykonanie, 2010